Polskiej prawicy drogi, czyli scenariusze powyborcze

Tekst alternatywny
Poprzednia notka była pisana kilka dni po 9 października, więc jeszcze pod wpływem powyborczych emocji. Teraz mogę ocenić kampanię, spróbować zdiagnozować przyczyny klęski na chłodno (co i zrobiłem na wczorajszym spotkaniu oddziału katowickiego), a na blogu przedstawię kilka dróg, którymi może pójść konserwatywno-liberalne środowisko.

  1. Tkwimy w korwinizmie. Zostawiamy obecnego prezesa na stanowisku, dalej czcimy go jako guru, mentora, papieża i 88. wcielenie buddy, kanonizujemy za życia, a każde jego słowo wpisujemy do zeszyciku ze złotymi myślami.W ten sposób będziemy konsekwentnie zdobywali fanatyków w wieku gimnazjalnym, przylgnie do nas (skądinąd słusznie) łatka oszołomów. Przez wypowiedzi Korwin-Mikkego o niepełnosprawnych dzieciach, Hitlerze i kobietach przeciętni Kowalscy nigdy na nas nie zagłosują, ale młodzi buntownicy znajdą nas w Internecie i może nawet się wkręcą w działaność. Dzięki temu nasze poparcie będzie systematycznie wzrastało – z wyborów na wybory o jakieś 0,2%. W takim tempie za kilkadziesiąt lat wprowadzimy kilku posłów do parlamentu. Chyba nie tędy droga?
  2. Próbujemy zmienić JKM-a. Przed każdym występem dajemy mu melisę, zapisujemy do logopedy i wynajmujemy PR-owców, dzięki czemu będzie łagodniejszy, ale i bardziej merytoryczny w debatach, co przysporzy nam sympatyków wśród zwykłych zjadaczy chleba. Brzmi dobrze? Oczywiście. Problem w tym, że JKM-a się nie da zmienić, to jest człowiek z charakterem, który myśli, że wie wszystko najlepiej. Niestety, no pasa.
  3. Bez Korwina. Próbujemy stworzyć zupełnie nową jakość na polskiej scenie politycznej, nieobarczoną balastem minionych dwudziestu lat, promujemy nowe, młode twarze (ludzie z Młodzież Kontra, jak Lech Walicki, Patryk Wącławski czy Paweł Włodzimierz Słomka w moim mniemaniu nadają się świetnie) i próbujemy się przebić. Też brzmi dobrze, ale do prowadzenia wojny potrzebne są trzy rzeczy: pieniądze, pieniądze i jeszcze raz pieniądze. Sama idea i elokwencja ideologów nie da nam zadowalającego poparcia, nie jesteśmy w stanie wystartować bez poważnego zaplecza finansowego, a nie widzę żadnego podmiotu, który mógłby w ciemno pokryć koszty startu partii.
  4. Koalicja. Dogadujemy się z polskimi konserwatystami i liberałami, tworzymy szeroką koalicję od Prawicy Rzeczypospolitej przez Unię Polityki Realnej, Polskę, która Jest Najważniejsza po środowiska libertariańskie. Rozwiązanie takie proponowane jest dosyć często, niemniej nie umiem sobie wyobrazić w jednej partii anarchokapitalstów z pobożnymi socjalistami, którzy stanowią silną frakcję w PR (niejako w opozycji do tamtejszych ordoliberałów). Ponadto Korwin-Mikke nie pozwoliłby na utratę swojej pozycji, odnoszę wrażenie, że jest pyszałkiem, któremu bardziej zależy na sławie i byciu wielbionym niż na rzeczywistych sukcesach politycznych. Być może jest to odczucie błędnę, piszę tylko, że takie JKM wrażenie sprawia.
  5. Praca u podstaw. Następne wybory parlamentarne w 2015, a samorządowe w 2014. To jest właśnie ten czas, żeby rozpromować markę Nowej Prawicy w społecznościach lokalnych. Organizować happeningi, spotkania ze znanymi politykami i publicystami, wykłady, prelekcje; można spróbować tworzyć kluby ASE pod nieoficjalną protekcją partii. Nie jesteśmy w stanie przebić się z naszą propagandą w ogólnopolskich mediach, ale lokalne gazetki i telewizji rade nakręciłyby relację z jakiegoś ciekawego wydarzenia. To jest rola regionalnych struktur, trzeba zakładać koła, oddziały i ZAPIEPRZAĆ. Musimy działać, bo samo się nic w tym kraju nie zmieni, z niczego nie ma nic.

Ja optuję za opcją nr 5. Jeżeli rzeczywiście będziemy chcieli i zepniemy tyłki, to uda nam się w 2014 wprowadzić radnych do conajmniej kilkudziesięciu rad miast/powiatów/gmin. Powiaty, w których przekroczyliśmy 2,5% (Kraków (3,61%), średzki (3,46%), otwocki (3,29%), warszawski zachodni (3,06%), Siedlce (3,00%), pruszkowski (2,93%), krakowski (2,91%), Wrocław (2,71%), bieruńsko-lędziński (2,64%), Rzeszów (2,62%), stalowowolski (2,58%), Lublin (2,58%), piaseczyński (2,51%)) muszą tym bardziej się postarać, gdyż każdy wynik gorszy niż 5% (czyli mniej niż podwojenie poparcia w parlamentarnych) uznam za efekt braku chęci tamtejszych działaczy. Reszta też ostro bierze się do roboty, moje miasto także, dlatego chciałbym serdecznie zaprosić na spotkanie organizacyjne siemianowickiego koła Kongresu Nowej Prawicy, które odbędzie się w niedzielę 23 października o godzinie 21:30 w pubie Wiktoria (ul. Stawowa 18h). Zajmiemy się ukonstytuowaniem koła, będzie można wypisać deklarację członkowską, omówimy plany działalności (czekamy w szczególności na Wasze wskazówki i pomysły). Mam nadzieję, że koledzy z RAŚ nie obrażą się na wykorzystanie ich hasła wyborczego, ale wierzę, że PORADZYMY!

fot. agilencymetro.com 

  1. Jak już to 2 albo 2 i 5, ostatecznie 5 lub 4 i 5. Inne opcję i konfiguracje nie wchodzą w grę.

    • stixi
    • Październik 20th, 2011

    Powodzenia

  1. No trackbacks yet.

Dodaj komentarz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Zmień )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Zmień )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.